← Wszystkie Insights
Advisory 5 min czytania

Co zmienia agentowa AI, a czego nie zmienia

Agentowa AI samodzielnie obsłuży większość rutynowych kontaktów serwisowych, ale klienci, na których zależy najbardziej, wciąż chcą rozmawiać z człowiekiem, a wygrają firmy, które zaprojektują obsługę pod jedno i drugie.

W skrócie

  • Agentowa AI przenosi obsługę klienta z odpowiadania na pytania do realizowania zadań. Gartner przewiduje, że do 2029 roku samodzielnie rozwiąże ona 80% typowych spraw serwisowych i obniży koszty operacyjne o 30%.
  • Ograniczeniem nie jest technologia. Większość firm eksperymentuje z agentami i niemal żadna nie czerpie z nich realnej wartości, bo automatyzuje sam kontakt, nie przeprojektowując pracy, która za nim stoi.
  • Tym, co się nie zmienia, jest zaufanie. Większość konsumentów wciąż nie ufa AI w obsłudze swoich spraw, a większość liderów serwisu błędnie zakłada, że jest odwrotnie. Ścieżka eskalacji stała się dziś samym doświadczeniem.

Obietnica agentowej AI jest kusząca i po części prawdziwa. Daj systemowi cel zamiast scenariusza, pozwól mu planować, sięgać po narzędzia i działać, a poradzi sobie z tym długim ogonem rutynowej pracy, który od zawsze przytłaczał zespoły obsługi. Dema są prawdziwe. Oszczędności są prawdziwe. Gubi się w tym jednak trudniejsze pytanie, które powinien zadać sobie każdy lider CX: które kontakty agent powinien prowadzić od początku do końca, których nie powinien tykać nigdy i co dzieje się na styku między jednym a drugim.

To właśnie to pytanie, a nie model, decyduje o tym, czy agentowa AI buduje relację, czy po cichu ją nadwątla.

Możliwości są realne i pojawiają się szybko

To nie kolejny cykl wokół chatbotów. Chatbot odpowiada na pytanie. Agent przyjmuje cel, rozbija go na kroki, odpytuje systemy, wypełnia formularze i dostosowuje się, gdy któryś krok się nie powiedzie. To różnica między odbiciem kontaktu a jego faktycznym rozwiązaniem i właśnie dlatego prognozowana skala jest tak duża.

80% typowych spraw obsługi klienta zostanie do 2029 roku rozwiązanych samodzielnie przez agentową AI, bez udziału człowieka, jak przewiduje Gartner, przy jednoczesnym obniżeniu kosztów operacyjnych o 30%. Źródło: Gartner

Traktuj to jako pułap, a nie prognozę. Owe 80% dotyczy spraw typowych i dobrze ustrukturyzowanych. Nie mówi nic o kontaktach, w których stawka, emocje czy niejednoznaczność są największe, a to właśnie one decydują o lojalności.

Wąskim gardłem jest praca, a nie model

Większość wdrożeń zawodzi nie dlatego, że agenci są słabi. Zawodzi, bo firmy doczepiają agenta do zepsutego procesu i nazywają to transformacją. Dane w tej kwestii są bezlitosne: eksperymentowanie jest niemal powszechne, a wartość niemal nieobecna.

Wykres 1

Wszyscy próbują agentów. Niemal nikt na nich nie zarabia.

Eksperymentuje z agentami62%
Skaluje agentów23%
Osiąga znaczącą wartość6%

Źródło: McKinsey, The State of AI 2025

Cała historia kryje się w przepaści między pierwszym a ostatnim słupkiem. Sześćdziesiąt dwa procent organizacji przynajmniej eksperymentuje z agentami, dwadzieścia trzy procent je skaluje, a jedynie około sześciu procent można zaliczyć do liderów osiągających znaczącą wartość. Wygrywają nie ci z najlepszym modelem, lecz ci, którzy przebudowali wokół agenta przepływ pracy, dane i przekazywanie spraw, zamiast wpinać go w wczorajszą kolejkę.

Skierowanie agenta na zepsuty proces nie naprawia tego procesu. Skaluje go.

Zaufanie to ta część, której technologia nie rozwiązuje

Oto, czego agentowa AI nie zmienia. Klienci wciąż sami decydują, komu ufają, i dziś podchodzą do niej sceptycznie, podczas gdy wdrażający te systemy są przekonani, że jest inaczej.

44% konsumentów deklaruje, że ufa AI w obsłudze swoich spraw, choć 65% specjalistów ds. obsługi jest przekonanych, że klienci ufają jej w pełni. To właśnie ta rozbieżność w postrzeganiu rodzi nieudane wdrożenia. Źródło: Salesforce, State of Service

Na tym polega pułapka. Gdy projektanci doświadczenia przeszacowują komfort klientów o dwadzieścia punktów, automatyzują zbyt agresywnie, ukrywają przekazanie sprawy i spychają człowieka na dalszy plan. Efektem nie jest efektywność, lecz klient, który czuje się uwięziony, i wartościowy kontakt zepsuty przez system, który powinien był ustąpić miejsca. Ścieżka eskalacji przestaje być awaryjnym wyjściem i staje się samym doświadczeniem.

Ramy decyzyjne: co automatyzować, a co chronić

Pytanie nie brzmi „agent czy człowiek”. Chodzi o to, które kontakty należą do każdego z nich i jak zbudowany jest styk między nimi. Z klientami stosujemy cztery kryteria.

  1. Stawka. Kieruj według tego, co jest zagrożone, a nie według tego, co najtaniej zautomatyzować. Niska stawka finansowa i emocjonalna to teren dla agenta. Rezygnacja, reklamacja czy złożone roszczenie to moment, by zostać przy człowieku albo eskalować z pełnym kontekstem.
  2. Pole decyzyjne. Jeśli właściwa odpowiedź wymaga osądu, wyjątku lub empatii, agent przygotowuje grunt, a decyzję podejmuje człowiek. Automatyzuj wyszukanie danych, nie samą decyzję.
  3. Styk. Zaprojektuj przekazanie sprawy, zanim cokolwiek zautomatyzujesz. Niemal nikomu nie przeszkadza agent, który płynnie przekazuje sprawę dalej. Przeszkadza ten, od którego nie da się uciec. Spraw, by eskalacja była jednym krokiem, i przenieś przez nią pełny kontekst.
  4. Przejrzystość. Powiedz klientowi, że rozmawia z systemem, i pokaż logikę działania. Ujawnienie tego oraz widoczne wyjście zwiększają, a nie zmniejszają, gotowość do korzystania z agenta.

Przyłóż te cztery kryteria do swojego portfela kontaktów, a odpowiedzią rzadko będzie pełna automatyzacja. Będzie nią przemyślany podział pracy, w którym agent przejmuje wolumen, a człowiek zostaje zarezerwowany do tych chwil, które naprawdę budują relację.

Przewagę zyskują firmy, które projektują styk

Agentowa AI przejmie rutynową pracę. To przesądzone. O wynik gra się we wszystkim, co ją otacza: w logice kierowania, która rozstrzyga, czego agent nie powinien przejmować nigdy, w danych, dzięki którym działa zamiast zgadywać, i w przekazaniu sprawy, które chroni klienta, gdy potrzebny jest ludzki osąd. Firmy, które potraktują agenta jak gotowy do wpięcia sposób na cięcie kosztów, poprawią wskaźniki odbicia i stracą klientów, na których zależy im najbardziej. Firmy, które potraktują go jak przeprojektowanie całego modelu obsługi, zyskają jedno i drugie.

To najpierw praca projektowa i praca nad ładem organizacyjnym, a dopiero potem praca technologiczna. Aby ustalić, gdzie agenci tworzą wartość, a gdzie ją niszczą, zajrzyj do naszej praktyki Advisory i prac w obszarze Experience Strategy albo przejrzyj studia przypadków.

Źródła

  1. Gartner, "Gartner Predicts Agentic AI Will Autonomously Resolve 80% of Common Customer Service Issues Without Human Intervention by 2029," gartner.com.
  2. McKinsey & Company, "The State of AI in 2025: Agents, Innovation, and Transformation," mckinsey.com.
  3. Salesforce, "New Research Shows How AI Agents Can Step In as Consumer Trust Slips" (State of Service), salesforce.com.

Chcesz zastosować to do swoich danych?

Umów konsultację